Noclegi w Górach Sowich

  • Noclegi P7 Dzierżoniów

    Dzierżoniów, Piastowska 7
  • Noclegi P7 Świerk

    Dzierżoniów, Świerkowa 5
  • Pokoje Gościnne U Marzenki Dzierżoniów

    Dzierżoniów, Świerkowa 12
  • Kraszowicka Zagroda

    Świdnica, Kraszowicka 46
  • Partner Serwisu

    Szkolne Schronisko Młodzieżowe

    Lubachów, Lubachów 12
  • Pokoje/ Apartamenty

    Zagórze Śląskie, Główna 14a

Ostatnio dodane opinie

L

Leszno

Jestem Bardzo zadowolony z pobytu. Czysto, spokojnie i przytulnie. Z pewnościa wróce nie raz! Łatwy kontakt z właścicielem.

5
5
5
5
5
termin pobytu: sierpień 2017
T

Zielony Ogród

19.08.2017

Turyska

Omijajcie te dziadostwo szerokim łukiem! Nie wiedziałam że takie miejsca istnieją na Polskiej ziemi... Na dzień dobry otrzymaliśmy pościel jak miło oznajmiła właścicielka ZAŁOŻYĆ SOBIE! Poduszki na moje oko miały ze 40 lat ,zbite i śmierdzące... W pokoju kurz i brud ,skrzypiąca podłoga , łózka typu służyło komuś 20 lat i potem poszło dla turystów. Żarówki w pokoju o mocy chyba 10W czyli chodzimy po omacku... W łazience smród i bród odpadające wieszaki... kuchnia słabo wyposażona 2 garnki i jedna mała patelnia lodówka bez światła...to tyle na tyle z pozytywów. Rano okazało się jak pazerna i oszczędna jest właścicielka , poszłam do kuchni włączyłam wodę na herbatę i mikrofale do podgrzania bułki i nagle cyk nie ma prądu.. po 3 sekundach wpadała właścicielka coś mruczy że maglownica strzeliła i nie ma prądu . Patrze w pokoju ładuję się telefon więc pytam jak to jest ta mówi że strzeliła jedna faza i inne brednie i nie będzie prądu do 14... Ok podgrzewamy wodę na gazie pani wyliczyła wodę na 4 szklanki i cały czas stoi w kuchni i pilnuje czy aby ktoś nie zużywa czegoś za bardzo. Inna turystka wstawiła patelnię na jajecznicę, jak tylko się odwróciła właścicielka zmniejszyła jej gaz na minimum.... Kolejna Pani wpada i mówi codziennie będzie pani wyłączać prąd chciałam wysuszyć głowę! odpowiedź oczywiście na poziomie " niech se pani zadzwoni do elektrowni może włączą" Okazało się że codziennie baba wyłącza prąd z rana gdy wyjeżdżają turyści żeby nie na bili za dużo prądu.... Doba trwa do 10:00, o 9:30 wpada kobita z tekstem czy już zdjeliśmy poszwy z pościeli... Nasze odpowiedź to należy do pani obowiązku wystarczy że je nałożyliśmy , odwpowiedz gospodyni: "to jest agroturystka a nie hotel" po kolejnych 10minutach wjechała jak do siebie i zaczęła ściągać poszwy z pościeli ... zaczeliśmy się kłócić babą wyzwała nas od chamów w międzyczasie pokłóciła się z Panią turystką od suszarki . Wszyscy pojechali po właścicielce że jest nienormalna i psychicznie oszczędna , takie rzeczy nie powinny mieć miejsca nawet 20 lat temu.... Po kobiecie spłynęło jak woda po kaczce. Pod koniec jeszcze usłyszałam je..ni turyści nie potrafią wyrzucić po sobie śmieci. Reasumując wolałabym spać pod namiotem w samochodzie lub nawet pod gołym niebem

2
1
2
1
1
termin pobytu: sierpień 2017
J

Justyna

Kraszowicka Zagroda, to przemiłe miejsce, szczególnie dla rodzin z małymi dziećmi, ale starsze też na pewno znajdą "coś" dla siebie. Gospodarze to ludzie z pasją i szerokimi zainteresowaniami. Dzielą się wszystkim, "czym chata bogata" , swojskim chlebem, własnymi wyrobami, zdrowym jedzeniem i ciekawymi opowieściami przy kolacji. Polecamy całym sercem!

5
5
5
5
5
termin pobytu: lipiec 2017
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z polityką prywatności Zamknij