Zapoznaj się z zaleceniami dotyczącymi podróży w związku z COVID-19. Dowiedz się więcej.
..., autor: djpark
Port dla żaglówek, autor: djpark
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90
autor: Mathinho90

Łąck - Gostynin

Start w Łącku, auto parkuje przy restauracji/kosciele przy rondzie. Kierunek na Soczewkę ścieżką leśną która zaczyna się tuż za Łąckiem. W Soczewce, po objechaniu jeziorka, chciałem przekroczyć rzeczkę Skrwę, zresztą zgodnie z oznakowaniem trasy rowerowej po mostku i pojechać do Nowego Duninowa. Do N.Duninowa dojechałem, jednak zupełnie inną drogą, za mostkiem szklak był błotnisty (trasę robiłem w okolicach powodzi 2010, woda jeszcze nie opadła) i nie nadający się do jazdy. Do N.Duninowa dotarłem po 2h jazdy (razem), z tego część lasem, za Starym Duninowem po skręcie w prawo wpakowałem się w piaszczystą ścieżkę, ze musiałem spore fragmenty prowadzić, albo nieźle się napocić zeby jechać po piachu. niestety le... śne dróżki wykańczały mnie już do końca wycieczki, piach występował dość powszechnie. W Nowym Duninowie na przystani wczesny obiad i pojechałem kawałek trasą krajową w stronę Włocławka. Z trasy szybko się ewakuowałem, celem były jeziorka, które widzę na mapie, trasa polem i lasem i lokalnymi wsiami. Ładnie. Jeziorka na trasie może i są, jednak dostęp do nich nie istnieje - albo pieszy przez chaszcze, albo słabo oznaczony, jednak nawet jakiś rezerwat jest. Trasa wiedzie lasem, po tzw. drogach pożarowych (większość szlaków to te drogi pożarowe), nie gubię się w lesie tylko dzięki GPS-owi, na którym spora ich część jest zaznaczona. Właściwie jadę bez zastanowienia, korzystając z mapy papierowej i GPS-a, przy czym z samej mapy pojezierza mogłoby być ciężko się poruszać. Po minięciu Jeziora Gościąż mam szczerze dość tego lasu i chcę na asfalt. Identyfikuję miejscowość Telążnia Leśna jako miejsce gdzie pojawia się asfalt na drodze i w tym kierunku zmierzam. Potem zmieniam kierunek i poruszam się wzdłuż jeziorek Krzewent, Goreńskie, i innych wzdłuż lokalnych miejscowości. Gdzieś tam w sklepie zaopatruję się w płyny, (łącznie pójdzie mi ok 6 litrów w trakcie 6h wycieczki (5h jazdy)). Dojeżdżam do Gostynina drogą krajową 265 (z Brześcia Kujawskiego) i mam już dość tej jazdy, do Łącka jeszcze dycha, na liczniku prawie 90km, jadę szeroką ulicą, jest trochę samochodów, pojawia się co chwila ścieżka rowerowa ale albo jest dopiero w budowie (tak, będą tu nowe ścieżki), albo się zaraz kończy, więc jadę drogą, która ma szerokie asfaltowe pobocze. W Łącku okazuje się, że mam na liczniku 99.3km i jestem już przy aucie. Dorabiam 700m i do domu.


    Opinie

  • Trasa jest łatwiejsza niż wskazywałby na to opis, można ją lekko zmodyfikować odwiedzając wszystkie jeziora które są w jej pobliżu co zyskuje na atrakcyjności i uniknięci u jazdy dość ruchliwym asfaltem w okolicach Gostynina. • 23.03.2011

Mapa

To miejsce nie posiada jeszcze oceny.
2/5
Trudność trasy
100.7
Kilometrów