Ładowanie mapy…

szlak rowerowy Dolnej Wisły kolor czarny

Długość
125.2 km
Czas
-
Przewyższenie
-
Trudność
Średnia
B
basik31
Dodano: 21 lipca 2013

Galeria z trasy

Miejscowości na trasie

0.0 km
Tczew
Start
3.8 km
Malenin
7.6 km
Lubiszewo Tczewskie
11.4 km
Szpęgawa
15.2 km
Subkowy
19.0 km
Swarożyn
22.8 km
Sztumskie Pole
26.6 km
Pelplin
30.4 km
Gniew
34.1 km
Borowy Młyn
37.9 km
Jałowiec
41.7 km
Opalenie
45.5 km
Korzeniowo
49.3 km
Mała Karczma
53.1 km
Kwidzyn
56.9 km
Olszanica
60.7 km
Nowe
64.5 km
Kopytkowo
68.3 km
Warlubie
72.1 km
Wycinki
75.9 km
Mirotki
79.7 km
Skórcz
83.5 km
Skórzenno
87.3 km
Pączewo
91.1 km
Smolniki
94.8 km
Lubichowo
98.6 km
Wda
102.4 km
Szteklin
106.2 km
Bielawki
110.0 km
Starogard Gdański
113.8 km
Rokocin
117.6 km
Wirty
121.4 km
Miradowo
125.2 km
Borzechowo
Meta

Opinie

BA
basik31
2013-07-22
Dokładnie licznik przeliczył mi na tej trasie 150 km. (google mniej). W Gniewie i Nowym zatrzymałam się na nocleg i zwiedzanie. Dodatkowe metry dobijałam np. w Leśnej Jani podziwiając dworek, czy w Rynkówce robiąc kółeczko wokół kolejnego [link usunięty]ęcej zdjęć z trasy załączyłam w moim profilu google.
Trudność: Średnia
BA
basik31
2013-07-21
Szlak różnorodny. Jeden z najdłuższych i najstarszych w Polsce. Warto podzielić sobie na etapy. W przygotowaniu się do trasy pomogły mi bardzo dwie strony: [link usunięty] oraz strona z opisem równoległego szlaku zielonego [link usunięty] dolinie Dolnej Wisły. Prawidłowo szlak zaczyna się od miejscowości Cierpice. Prowadzi przez Tczew, Toruń do Zamku Bierzgłowskiego. Razem wg mapy 470,9 km. Ja zaczęłam "pod prąd" od Tczewa do Nowego pierwszy etap i rekonesans szlaku. Następny etap wykonałam od Twardej Góry (przed Nowem) do Torunia. Trzeci planuję już na całości Tczew- Zamek Bierzgłowski. Mieszkam w Starogardzie Gdańskim dlatego powrót wykonałam z Nowego regionalnymi szlakami i drogami do Starogardu. Opis drugiego etapu podam przy oddzielnej mapie (cała nie chciała się na portalu załadować). 1. Tczew- Wielkie Walichnowy - początek łatwy ścieżką rowerową wzdłóż Wisły, miejscami drobne przejścia "wydeptane" przez pieszych i rowerzystów. Można prawidłowo przejechać z centrum ulicami na Knybawę. Ja trzymałam się Wisły. Do Wielkich Walichnowych szlak dobrze oznakowany i szosą. Po drodze punkt widokowy przy Gorzędzieju i Śluzie [link usunięty] punktów trzeba parę metrów zjechać w stronę wału wiślanego. Warto-polecam. W Wielkich Walichnowych poza zabytkami kultury olendrów duża ilość kwater agroturystycznych. W razie zmęczenia, czy złych warunków pogodowych można się zatrzymać. Ludzie przyjaźni i i rozmowni. 2. Wielkie Walichnowy - Gniew - dalej spokojną szosą. Między Rozgartami a Kuchnią dodatkowa terenowa ścieżka rowerowa z opisem. Warto zrobić małe kółeczko. Niestety gospodarz lubi tam wystawiać swoje krówki i byczki. Można spróbować przejść (przejechać raczej się nie uda) wałem wiślanym. Z miejscowości Ciepłe szosa do Gniewa ostro pod górkę i z zakrętami... 3. Gniew-Nowe -w Gniewie oprócz zamku do poznania Katedra, zabytkowe kamieniczki i piękne widoki:). Bogata, ale nie najtańsza oferta noclegowa. Noclegi również w pobliskich Nicponiach. Z Nicponi piękna panorama na Gniew. Trasa już pomiędzy lasem i polami. Trochę piasku. Przed Tymawą niespodziewany skręt szlaku na wysoką i stromą górkę. Jak dla mnie kiepskie poczucie chumoru znakarzy. Podjazd (lub zjazd jeśli ktoś jedzie od Torunia) niebezpieczny. Ja wciągałam rower z sakwami na leżąco po [link usunięty] wchodziłam miejscami na czworakach i jeszcze przez konary drzew. Można ładnie ominąć tę część szlaku jadąc szosą z Nicponi do Tymawy. Dalej piękna szosa do samych Opaleni. Przed Opaleniami z racji budowy autostrady zgubiłam na chwilę szlak. Wróciłam na szlak w samych Opaleniach. Z Opaleni troszkę pagórkowato, ale dalej szosą do Widlic. W Widlicach szlak wskazuje na punkt widokowy. Proponuję go ominąć i wjechać okołoło kilometr dalej szeroką i dobrą drogą leśną na punkt widokowy w Wiośle Małym. Między Wiosłem Małym a Wiosłem Dużym piaszczysty wąwóz leśny. W Wiośle Dużym piękny punkt widokowy na Wisłę (i dzika plaża). Niestety tam szlak "zniknął". Teoretycznie prowadzi wzdłóż rzeki do Kozielca. Niestety praktycznie nigdzie nie było go widać, a wokół trawiasta łąka. W czasie rozlewów nieprzejezdna całkowicie. Z tego miejsca zdecydowałam się na powrót duktami leśnymi do szosy w okolicy Pieniążkowa i tam już dalej mocno uczęszczaną E75 do Nowego. W Nowym tylko jeden, ale zadbany i dobry hotel. O zwiedzanie zamku trzeba zapytać w bibliotece. Zwiedzanie pompowni w Kończycach (blisko) w niedzielę. Można wcześniej uzgodnić telefonicznie z Melioracją we Włocławku. Telefon do Urzędu Gminy na ulotkach ostatnio był nieaktualny. Mi ze wszystkimi okrążeniami wyszło 98 km w 5 [link usunięty] dostarcza wiele przeżyć i jest fajną przygodą.
Trudność: Średnia

Miejsca, które warto zobaczyć w okolicy