Piramida Egipska na Mazurach Garbatych

  • 5
    Wyjątkowy Pobyt: sierpień 2009

    Magiczne miejsce,jedyne w swoim rodzaju. Sama piramida wydaje się większa na zdjęciach niż jest w rzeczywistości. Przy bujnym wzroście można zajrzeć przez zakratowane ok no i ujrzeć trumny.....nawet twardziela przejdzie dreszczyk. Polecam Dodano: 20.08.2010

  • W niewielkiej mazurskiej wsi Rapa, położnej tuż przy granicy z Rosją znajduje się budowla rodem ze starożytnego Egiptu. Wybudowana w 1811 roku piramida. Rapa należała o d pierwszej połowy XVIII wieku do posiadłości starego pruskiego rodu baronów von Fahrenheid. Kupili ją oni od Christopha von Rap, stąd nazwa wsi. Główna siedziba Fahrenheidów znajdowała się w położonych kilkanaście kilometrów na północ Bejnunach (Beynuhnen), dziś w obwodzie kaliningradzkim, gdzie w swoim pałacu zgromadzili oni imponującą kolekcję rzeźby i malarstwa. Starożytnym Egiptem zainteresował się właściciel majątku w Rapie, baron Friedrich von Fahrenheid. Był on zapalonym kolekcjonerem dzieł sztuki i mecenasem artystów. Ukończył uniwersytet w Królewcu, gdzie słuchał wykładów samego Immanuela Kanta. Podczas podróży po Europie odbywanej na początku XIX wieku zetknął się w Paryżu z modną wówczas, po wyprawie egipskiej Napoleona, egiptologią. Zafascynowany opowieściami o posiadających niezwykłe właściwości, monumentalnych piramidach postanowił zbudować podobną w swoim majątku. Przeznaczeniem tej budowli miało być przechowywanie doczesnych szczątków Fahrenheidów. Okazja do wzniesienia budowli nadarzyła się niestety dość szybko. Po powrocie barona z wojaży zmarła jego trzyletnia córka Ninette. Była ona pierwszą osobą złożoną w 1811 roku w piramidzie. Według innej wersji, powracający z podróży baron zastał martwymi siedmioro członków swojej rodziny i dla nich zbudował grobowiec w kształcie piramidy. Otóż w czasie peregrynacji Friedricha miało dojść do niesnasek w rodzinie. Na wieść o rychłym powrocie męża, pani Fahrenheid zorganizowała obiad mający doprowadzić do pojednania między zwaśnionymi kuzynami. W trakcie obiadu doszło do tragedii. Wszyscy biesiadnicy zatruli się śmiertelnie grzybami. Historia prawdziwie tragiczna i odpowiednia dla tak nietypowego grobowca. Z pewnością jednak nieprawdziwa. Niektórzy z domniemanych uczestników obiadu rzeczywiście zostali pochowani w piramidzie, ale wiele lat później. Np. Johann Friedrich von Fahrenheid w 1834 roku, a Wilhelmine von Fahrenheid, organizatorka obiadu, w 1847 roku. Projektantem piramidy był duński rzeźbiarz Berthel Thorwaldsen, twórca między innymi pomników Mikołaja Kopernika i księcia Józefa Poniatowskiego w Warszawie. Dodano: 05.09.2008

Lokalizacja

5
Wyjątkowy na podstawie 1 opinii