Karls - truskawkowy raj po niemieckiej stronie, bezpłatne atrakcje dla dzieci, place zabaw

Lokalizacja

    Opinie

    5/5 na podstawie 1 opinii gości

      16.11.2017

      Truskawkowe miasteczko w Koserow ma ogromną szansę stać się numerem jeden wśród komercyjnych atrakcji na wyspie Uznam. Powodów jest co najmniej kilka. Właściciel, rodzinna firma ogrodnicza z prawie stuletnią tradycją, majątek zbił na plantacji truskawek. W 1993 roku jego potomkowie wpadli na pomysł, aby otworzyć bramy swojego gospodarstwa dla klientów chcących kupić świeże truskawki. Odwiedzających było coraz więcej, więc z czasem przy plantacji otwarto kawiarnię i sklepiki z upominkami. Miejsce szybko stało się numerem jeden wśród ulubionych celów rodzinnych wycieczek w Meklemburgii. W miejscowości Koserow, oddalonej od Świnoujścia o ok. 20 km, firma otworzyła swoje siódme "gospodarstwo". Truskawkowe parki rozrywki przyciągają miliony gości w kilku miejscowościach północnych Niemiec i w okolicy Berlina. Pomysł jest ciekawy. Przy kilku sklepach z produktami firmowymi - od truskawkowych konfitur po mydło z logo firmy, powstała bogata infrastruktura z atrakcjami dla najmłodszych. Wstęp do parku jest bezpłatny, jednak droga do atrakcji prowadzi przez słodko pachnący sklep z restauracjami. Przestronne, pięknie urządzone miejsce stylizowane na gospodarstwo rolne, zachwyca licznymi detalami. Ściany zdobi kolekcja dzbanków do kawy, wpisana przed czterema laty do Księgi Rekordów Guinnessa. Od tego czasu przybyło już prawie 15 tys. nowych egzemplarzy. Równie dopracowany jest plac zabaw dla dzieci. Teren nie jest duży, jednak zagospodarowany z pomysłem. Z większości urządzeń można skorzystać za darmo. Drobnej opłaty, od 1 do 3 euro, wymagają tylko te zabawki, które zużywają energię, na przykład elektryczne koparki czy tor z traktorami. Kilka razy dziennie, o ustalonych godzinach, można zobaczyć w jaki sposób powstają konfitury czy truskawkowe cukierki. Wypełniający każdy zakątek "Karls Erlebnis-Dorf" zapach słodkości powoduje, że pieniądze same wyrywają się z portfela. I rzeczywiście - patrząc na tłumy klientów kłębiące się przy stoiskach, widać, że potomkowie Karlsa mają nos do interesów, a park w Koserow przyniesie truskawkowym potentatom niemałe zyski. A wszystko dzięki prostej zasadzie - klient płaci za konkretny produkt, a nie, jak to czasami bywa, za oddychanie powietrzem na czyimś terenie.

      Termin pobytu:

Zostaw swoją opinię o tym miejscu:

Wyrażam zgodę na otrzymywanie wiadomości drogą elektroniczną zgodnie z regulaminem

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z polityką prywatności Zamknij