Ładowanie mapy…

Pokrzywna - Biskupia Kopa - Jarnołtówek

3.0
Długość
15.32 km
Czas
-
Przewyższenie
-
Trudność
Trudna

O trasie

Trasa wymagająca dobrej kondycji fizycznej oraz umiejętności jazdy w terenie i posługiwania się mapą turystyczną. Trasa prowadzi w większej części szlakami turystycznymi (czerwony rowerowy oraz żółty pieszy). Rozpoczyna się na parkingu obok pola namiotowego w Pokrzywnej. Tam wjeżdżamy na czerwony szlak rowerowy i prawie do samego końca poruszamy się tym szlakiem. Przed samym szczytem musimy z niego zjechać, aby dostać się na samą górę. Ze szczytu zjeżdżamy w kierunku Schroniska pod Kopą Biskupią (bardzo stromy zjazd). od schroniska kierujemy się żółtym szlakiem, a następnie czerwonym do Jarnołtówka, stamtąd z powrotem do Pokrzywnej.
M
marqs
Dodano: 16 listopada 2009

Galeria z trasy

Miejscowości na trasie

0.0 km
Głuchołazy
Start
2.6 km
Jarnołtówek
5.1 km
Prudnik
7.7 km
Łąka Prudnicka
10.2 km
Pokrzywna
12.8 km
Moszczanka Kolonia
15.3 km
Dębowiec
Meta

Opinie

GO
Gość
2018-07-10
suuuuuuuuuuupi fajna trasa na rowery polecam jutro też jadę z rana
Trudność: Średnia
GO
Gość
2017-08-28
"i po kilkudziesięciu metrów skręciłam w prawo. Potem pojawiła się stromizna:) " , sorki, tam miało być w lewo;)
Trudność: Bardzo łatwa
GO
Gość
2017-08-28
Miałam okazję przejechać trasę z Jarnołtówka. Do samej miejscowości musiałam przejechać ok 75 km, wiec byłam już nieco zmęczona (dodam, że nie jestem żadnym kolarzem, aczkolwiek w tym roku zaszalałam i wjechałam na Wlk Sowę, Ślężę- za każdym razem dojeżdżałam rowerem ok 60 km i potem atak na górkę + powrót). Z Jarnołtówka jechałam szlakiem żółtym, po kilku km popełniłam błąd i na rozdrożu przy kapliczce skręciłam w prawo na żółty szlak zamiast jechać dalej tą samą drogą (lekko w lewo). Tam już nie było łatwo, pełno turystów, strome podjazdy, kamienie , błoto, powalone drzewo... Trzeba było trochę prowadzić rower. Wyjeżdża się przy schronisku. Stamtąd można powiedzieć, że już było lepiej, wjechałam na drogę, którą mogłam cały czas jechać (!!!!) i po kilkudziesięciu metrów skręciłam w prawo. Potem pojawiła się stromizna:) Udało mi się przejechać 3/4 podjazdu - resztę prowadziłam (gdyby nie wcześniejsze zmęczenie spowodowane wybranym szlakiem- myślę, że dałabym radę przejechać). Praktycznie zaraz droga zaczyna się "prostować" i ku mojemu zadowoleniu pojawiła się wieża:) Tym razem zjeżdżałam drogą, którą trzeba było wjeżdżać wcześniej:P Bardzo fajna nawierzchnia (chyba nowa). Podsumowując: trasa jest ciekawa, gdyby nie mój wcześniejszy zły wybór, można przejechać całą trasę. Wydaje mi się że Ślęża jest dużo "gorsza", bo jest cały czas dość stromo, wjeżdżając na Biskupią, praktycznie jeden moment jest stromy (za schroniskiem, tuż przy wieży), ale krótki i do przejechania). Jestem dumna, bo w pewnym momencie byłam zniesmaczona, że się nie uda, ale jestem za bardzo uparta:P potem już tylko powrót do domu. Łącznie 150 km przejechanych (czas słaby, bo cała wyprawa trwała 12 h, ale ja nigdy nie jeżdżę na czas, bo jak ktoś wywiera na mnie presję jadąc rowerem szybciej się męczę i mogłabym wówczas zrezygnować:P
Trudność: Łatwa

Miejsca, które warto zobaczyć w okolicy