Ładowanie mapy…
wokół Jeziora Ciecz
3.5
Długość
12.14 km
Czas
-
Przewyższenie
-
Trudność
Łatwa
O trasie
Przede wszytkim zdziwiłem się, że trasy na Pedaluj.pl jeszcze nie ma. Biorąc pod uwagę ilość rowerzystów jaką spotkaliśmy należało się spodziewać, że opis trasy pojawi się co najmniej w kilku wersjach.
Trasa jest bardzo, ale to bardzo dynamiczna. jedziemy w zasadzie cały czas wzdłuż linii brzegowej po wąskiej (pod koniec szerokiej na dwa rowery) ścieżce. ścieżka "faluje" co powoduje, że nie ma na niej prawie żadnych podjazdów i wystarczy wrzucić z przodu małą zębatkę, trochę "przydusić", a trasa sprawi naprawdę ogromną frajdę zarówno doświadczonym rowerzystom jak i niedzielnym wycieczkowiczom.
Tym ostatnim mogą trochę przeszkadzać wystające korzenie, jak i fakt, że dwa lub trzy razy z bicykla lepiej zejść, ale trasa naprawdę wynagradza te drobne niedogodności. Bardziej wymagający rowerzyści z korzeni uczynią zaletę, a osoby preferujące enduro piać będą z zachwytu. Trasa łatwa, szyba i bardzo przyjemna.
zaczynamy w Łagowie, gdzie zostawiliśmy samochód (duży parking, z którego widać sporych rozmiarów ceglany wiadukt kolejowy). Jedziemy główną ulicą i po minięciu biblioteki poszukujemy po lewej stronie stromego zjazdu z tabliczką "zejście do jeziora". Na zjeździe nabieramy szybkości i prujemy ścieżką wśród ogromnych buków (albo grabów?). Ścieżka z początku szeroka zaczyna się zwężać i coraz częściej występują korzenie. Od momentu kiedy niebieski szlak nordicwalking odbija w lewo zaczynają się trudności (mniej doświadczonym rowerzystom zalecam omijanie ich na nogach).
Kłopotliwa górka w jedej z ostatnich zatoczek wymaga podprowadzenia rowerów i już suniemy kolejnym etapem po gęso zarośnietym wypłaszczeniu. jest tam dość wilgotno, roslinność zdecydowanie "bagienna" i w czasie deszczów może być nieprzyjemnie (błoto). Dojeżdżamy do jakiejś starej brukowanej drogi i jedziemy nią jakiś kilometr. Potem skręt w lewo i wjeżdżamy na kolejny etap gdzie ścieżka robi się zdecydowanie szersza i można na niej rozwijać duże prędkości. W takich komfortowych warunkach przejeżdżamy cały lewy (zachodni) brzeg jeziora i dojeżdżamy do zamku w centrum miasteczka.
Ja pokonywałem ją z synem i żoną. Zajęło to niespełna 2h (w tym przerwy) ale zdecydowanie jeszcze w tym roku muszę pojechać tam sam i trochę poszaleć. Trasa nadaje się do tego świetnie.
Nie sugerujcie się oznaczeniem trasy - robiłem to na oko. Tak czy siak przez 90% trasy po lewej stronie widać taflę wody.
S
szymonkaszub
Dodano: 2 października 2011
Galeria z trasy
Miejscowości na trasie
Opinie
GO
Gość
2018-08-15
Trudna ale da się przejechać.
Trudność: Bardzo łatwa
GO
Gość
2016-09-02
po prostu BOSKO
Trudność: Łatwa
MA
Magdalena Bielawska
2016-08-07
Super trasa, warto ! czasem trzeba przeniesc rower z powodu obalonych drzew ale trasa to sama przyjemność !
Trudność: Łatwa

